Pszczoły nie śpią! – zima w pasiece

Śnieg, lekki wiatr, a przy ulach niemal zupełna cisza. Zima w pasiece. W nich jednak trwa walka o to, aby przetrwać do wiosny i rozpocząć nowy cykl życia pszczół. Zimą pszczoły rzadko opuszczają ul, chyba że pojawi się słoneczna i w miarę ciepła pogoda. Co jednak można robić w ulu przez kilka długich, zimowych miesięcy? Cóż, głównie jeść. Kłąb zimowy to rozwiązanie w pszczelim świecie umożliwiające przeżycie tych owadów zimą. Jak to działa?

Sprawdź też: Populacja — ile pszczół to już komplet?

Mroźna zima w pasiece

Zima w pasiece – pierwsze oznaki

Wszystko zaczyna się w sierpniu, tym najważniejszym miesiącu stanowiącym początek pszczelarskiej jesieni. Jest to czas dla bardzo ważnego pokolenia, które pozwoli utrzymać królową i całą rodzinę w dobrej kondycji. W tym czasie dokarmiamy, leczymy i dokonujemy prac porządkowych przygotowujących podopieczne do zimowli. Znaczenie mają zarówno warunki, w których nowe pokolenie przychodzi na świat, jak i stan zdrowia matek pszczelich. Plastry do czerwienia powinny być świeże, o pięknym złocistym kolorze.

Kiedy pożywienia zaczyna brakować, co złośliwsze pszczoły mogą dokonywać rabunków i pustoszyć inne ule. Dlatego tak ważne jest dokarmianie, które nie tylko ograniczy ryzyko dokonywania międzypasiecznych kradzieży, ale i uchroni leczone pszczoły przed przyniesieniem nieproszonych gości, jak Varroa.

W połowie sierpnia rozpoczyna się karmienie pszczół na zimę, chyba że późne pożytki będą przez pszczelarza także wykorzystane. Najlepiej, by przygotowaniem pokarmu (odparowaniem wody i umieszczeniem w komórkach) nie zajmowały się pszczoły z pokolenia mającego zapewnić przetrwanie rodziny zimą. Praca jest dla nich wyczerpującą czynnością i powoduje, że żyją krócej. Niepracujące robotnice gromadzące się w kłębie zimowym zużywają niewiele energii, dzięki czemu żyją przez kilka zimowych miesięcy, w przeciwieństwie do tych pracujących „w polu” i dożywających “sędziwego wieku” nieco ponad trzydziestu dni. Praca w tym przypadku nie popłaca.

Sarna
Ograniczona ilość pożywienia sprawia, że sarny znacznie śmielej wchodzą na tereny zabudowane. Tu akurat jedno ze zwierząt odpowiedzialnych za stały bałagan w okolicach kompostownika 🙂

Kłąb zimowy pszczół – po co go tworzą?

Paradoksalnie dla rodziny pszczelej bardziej korzystne są niskie temperatury. Dlaczego tak się dzieje? Otóż ciepłą zimą pszczoły zużywają więcej energi “budząc się” co jakiś czas. Może to prowadzić do osłabienia takiej rodziny, a nawet jej obumarcia przed nadejściem wiosny. Mroźna zima zapobiega temu procesowi, ponieważ pszczoły pozostają w kłębie i nie tracą energii na wybudzanie się z tego stanu.

Kłąb zimowy tworzony jest wówczas, gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej 14 stopni Celsjusza. Zdarza się, że pszczoły opuszczają ul w temperaturze nawet około 8 stopni – w słoneczny, bezwietrzny dzień. Robią to w celach higienicznych, aby opróżnić jelita z zalegającego w nich kału.

Jak wygląda kłąb zimowy pszczół?

Skupisko pszczół w kłębie zimowym to zwarta formacja, którą rozpraszają jedynie ramki z pokarmem. Pszczoły takie mogą zajmować kilka uliczek między plastrami, co jakiś czas stopniowo zmieniając położenie. Przesuwająca się grupa pszczół ogrzewa pokarm w plastrach, przez co jest on możliwy do wykorzystania. W ten sposób pszczoły w takiej zwartej strukturze wędrują po ulu, aby cały czas mieć dostęp do wysokoenergetycznego pokarmu – miodu.

Ogrzewanie siebie nawzajem jest możliwe dzięki stałym ruchom mięśniami skrzydełek. Pszczoły ze środka kłębu wychodzą na zewnątrz, wpuszczając nieco “zmarznięte” siostry. I tak całą zimę. Gdy temperatura spada, kłąb zacieśnia się, gdy wzrasta – kłąb się luzuje. Taka cyrkulacja pszczół pozwala utrzymać temperaturę 35 stopni Celsjusza we wnętrzu kłębu.

Okolice pasieki zimą

Co przeszkadza pszczołom?

Wspomniana wcześniej ciepła zima w pasiece może wpływać niekorzystnie na stan rodzin pszczelich. Naprzemienne wzrosty i spadki temperatur powodują rozluźnienie kłębu i przyspieszenie metabolizmu pszczół. Zużywają wtedy więcej energii, przez co spada ich żywotność. To tak jakby budzić się co chwilę w nocy po krótkich drzemkach i oczekiwać, że kolejnego dnia da się radę normalnie wykonywać wszystkie zadania.

Z kolei trudna zima to brak pożywienia dla ptaków, które z chęcią zawitają do pasieki, poszukując pożywienia. Bardzo szybko mogą zniszczyć rodziny, powodując olbrzymie straty, szczególnie w przypadku uli wykonanych ze styropianu lub innych miękkich materiałów. Ochroną w takim przypadku stają się specjalne siatki uniemożliwiające ptakom przedarcie się do ula. W walce o przetrwanie pasieki przydatna okazuje się także… słonina. Powieszona w dużej odległości od pasieki koncentruje uwagę ptaków, które chętniej skorzystają z gotowego dania, którego nie muszą wydziobywać z ula.

Sikorka zimą
Jeden rzut ptasiego oka na pasiekę wystarczy, by zauważyć smaczne kąski prosto z ula.

Zimą ogranicza się także wycieczki do pasiek, aby niepotrzebnie nie niepokoić „śpiących” pszczół. Każde drganie przeniesione przez zamarzniętą ziemię, każde stuknięcie czy otarcie może skłonić pszczoły do większej aktywności. Dlatego, jeżeli w pobliżu Twojego domu lub w bliskim sąsiedztwie znajdują się ule – oszczędź im hałasu i dokarm ptaki 🙂

Jedna myśl na temat “Pszczoły nie śpią! – zima w pasiece

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest