Historia pszczół, Maja Lunde, Kraków 2017

 

Martwa pszczoła na okładce książki

Martwa pszczoła leżu na boku. Wygięte błonki skrzydła odbijają światło, jasne włoski sterczą między segmentami, nóżki bezwładnie opadły — owad jest bez życia. Taki obraz znajduje się na okładce książki „Historia pszczół”. Zdjęcie widziałam wielokrotnie, prawdopodobnie pochodzi z jakiejś bazy, jest dostępne dla każdego. Martwa pszczoła.

Historia pszczół” to powieść, która łączy trzy historie osób, rodzin, społeczeństw żyjących w różnych czasach. O czym jest? O ludziach, pszczołach, więziach, szacunku, zrozumieniu, celu, związkach, problemach, możliwościach i nadziei. Bez tej ostatniej bolałoby mnie serce, bo historia pszczół zaczyna się bardzo dawno i kiedyś może się skończyć.

“Historia pszczół” – kiedy i o czym?

Powieść podzielona jest na trzy przeplatające się opowiadania w różnych latach. Koniec końców wszystko łączy się w sensowną, zaskakującą całość. Poniżej krótki opis tego, co odnajdziesz w każdej z części.

1852

William, dobrze zapowiadający się naukowiec, przyrodnik, traci nadzieję i przestaje wierzyć w przyszłość po negatywnej opinii swojego mentora. Na długi czas zamyka się w sobie, nie opuszcza sypialni i przykuty do łóżka spędza w niej dni, tygodnie, miesiące. Musi wziąć się w garść — musi. Wtedy dostrzega odłożoną na biurku książkę, która mobilizuje go do powrotu do dawnej, przyrodniczej pasji. Zamknięty wcześniej dobrze prosperujący biznes zostaje ponownie otwarty, rodzina znów ma z czego żyć. Mężczyzna pokłada ogromne nadzieje, że jego “przebudzenie” i powrót do normalnego życia wzbudzi podziw i oczekiwany szacunek u swojego jedynego syna. Bada życie pszczół, konstruuje ule i stawia czoła ciągłym porażkom, które powoli zabijają w nim nadzieję. Bardzo długo nie zdaje sobie sprawy, że to, co dla niego tak ważne, znajduje się w innej osobie, która znajduje się równie blisko, co jego wyidealizowany syn.

2007

Biznes przekazywany z pokolenia na pokolenie? Brzmi fantastycznie! Jednak w pewnym momencie może pojawić się luka, której upragniony potomek nie chce zapełnić. Przekonuje się o tym George, który pokłada nadzieję, że pewnego dnia jego syn Tom, przejmie pasiekę i przeprowadzi ją przez nowoczesność. Tymczasem to nie ta droga poprowadzi rodzinę przez trudny okres masowego wymierania pszczół.

2098

Pewne drzwi zamknęły się na zawsze. Tao i wiele innych osób ponosi bolesne konsekwencje życia w świecie bez pszczół. Kobieta ma nadzieję, że dzięki solidnej edukacji jej syn, Wei-Wen, uniknie tego losu i nie będzie musiał spędzać godzin w sadach, które upływają na zapylaniu kwiatów. Kilkuletnie dziecko ulega jednak tajemniczemu wypadkowi i znika. Matka podąża tropem wątłych wskazówek, by go odnaleźć. To, czego doświadcza i co odkrywa, sprawi, że już wkrótce świat się zmieni. Wszystko znów będzie dobrze.

Historie o pszczołach z różnych lat

Co znajdziesz w “Historii pszczół”?

Jedną z pierwszych myśli, które pojawiły się w mojej głowie jeszcze podczas czytania tej książki, było coś oczywistego, czyli jak często przewidywania zawodzą. Szczególnie związane jest to z historią z 2007 roku. Rodzic planuje, rodzic oczekuje, dziecko chce czego innego. Pojawia się rozczarowanie, gorycz, ale koniec końców nigdy nie wiemy, czy to właśnie droga wybrana przez dziecko prowadzi do czegoś lepszego.

Kolejne, urzekające mnie proste spostrzeżenie to: czerp przyjemność z działania, nie z efektów. Dziś można powiedzieć śmiało: rób swoje, reszta jakoś się ułoży. Póki czerpiemy przyjemność z działania, tworzenia, odkrywania, póty nie musimy bać się porażek. Dotyczy to powieści z roku 1852 i jasno dało mi do zrozumienia, że efekty nie są priorytetem — jest nim moment, w którym (w moim przypadku), kolejne litery stopniowo pojawiają się na ekranie. Pojawia się słowo, zdanie, akapit…

Z trzeciej części, czyli roku 2098, na konkretnym przykładzie lepiej zrozumiałam, dlaczego moja tragedia może stać się symbolem nadziei dla innych. Z czasem może i dla mnie?

Podsumowanie

Parę razy się zamyśliłam, kilka z tych myśli zachowam na dłużej, inne już krążyły mi po głowie. Kiedy książka jest według mnie, jest wartościowa? Kiedy co jakiś czas odrywam wzrok od słów, by przemyśleć proste rzeczy w niej zawarte.

 

9/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *